• Wpisów:44
  • Średnio co: 26 dni
  • Ostatni wpis:2 lata temu, 09:40
  • Licznik odwiedzin:7 338 / 1199 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Mam już tego wszystkiego dość.. w taki sposób, jak do tej pory nigdy nie uda mi się ogarnąć, nie uda mi się zgubić tyle, ile chcę. Może nie jem dużo, ale czuję ciągłe wyrzuty sumienia. Każdy kęs, każda kaloria.. przeraża mnie to. Ciągle odnoszę wrażenie, że tyję, choć w rzeczywistości tak nie jest. Mam jakąś paranoję.;x
Ale patrząc na to, ile mam czasu, bo chcę ważyć 44kg(albo nawet i mniej) do września.. może to wywołuje u mnie takie dziwne odczucia? Nie wiem. Nic już nie wiem.. Oprócz jednego: czas zacząć głodówkę, pierwszą w życiu prawdziwą głodówkę. Mam dzisiaj wolne od pracy, czas to wykorzystać.. Nie wiem czy wytrzymam, nie wiem jak to będzie.. Ale mam nadzieję, że dam radę i wieczorem będę mogła się wam tym pochwalić. I że dostanę od was tutaj jakieś ciekawe rady do tej pory.;> Z reguły pierwszy dzień, nieważne czego, zawsze najgorszy, najtrudniejszy, więc spodziewam się, że i z tym tak będzie. Ale nie zamierzam się poddawać, bo ciężko. Zawsze kiedy jest ciężko, potem jest pięknie. I tego się trzymam.


Miłego dnia, chudzinki!<3
  • awatar jagodowy sorbet: głodówka to nie jest dobre rozwiązanie. @riveer_sidee: pięknie powiedziane;D
  • awatar Lady Green: Glodowka jednodniowa oczyszczajaca jeszcze jest ok, ale dlugotrwala juz niekoniecznie. Lepiej jesc mniej, nie polecam takich rozwiazan :) ale to Twoja decyzja :)
  • awatar Lalka Zombie: daruj głodówkę. jedz maleńko ale regularnie no i dużo pij. nie spiesz się z utrata wagi, bo bedziesz miała efekt jojo. Lepiej powoli acz stabilnie! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›
 

 
Witajcie, kruszynki!
Jak tam u was dzisiaj? Chwalcie się!
Ja osobiście mam już dość dzisiejszego dnia.. od rana do południa jeździłam i załatwiałam papiery do akademika, by potem je zawieźć. Nawet kąpiel w zimnej wodzie nie pomogła.. mam dość tego gorąca.;x I jeszcze na noc do pracy.. mam nadzieję, że będzie znośnie, a nie tak jak ostatnio z 'włączoną klimatyzacją' 40 stopni.oO Przy pracy fizycznej w takich warunkach ciężko wyrobić, niestety.;c
A teraz czas na najważniejsze..
> serek homogenizowany truskawkowy
> mały ziemniak z odrobiną sosu, kawałeczkiem gotowanego mięsa i mizeria
> małe jabłko
> kilka sztuk winogron
> duużo wody
> kawa, kawa z mlekiem




Porobiłam też trochę brzuszków, podnoszeń nóg, unoszeń na rękach, ale nie liczyłam ile, więc nie jestem w stanie stwierdzić. Od jutra jednak zamierzam ćwiczyć więcej. Muszę się znów przyzwyczaić do wysiłku, wyjdzie mi to na dobre.
Miłego wieczora, trzymajcie się!<3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie wiem, ile razy jeszcze stąd zniknę, ile razy jeszcze wrócę.. ale wiem jedno: nie poddam się nigdy więcej. Mam marzenia, mam motywację, mam siły - więc mam wszystko, czego potrzebuję. Wygram walkę z bulimią, będę się zdrowo odżywiać i ćwiczyć jak kiedyś. Może nie od razu, bo praca, która jest cholernie męcząca mi to utrudnia. Ale jeść na pewno będę zdrowo. I mało. Żeby niczego nie żałować. Tym razem dam radę. Jest we mnie siła, której wcześniej nie było. Mam nadzieję, że dam radę. Mam nadzieję, że ponownie znajdę tu wsparcie i jeszcze więcej motywacji.

Od jutra zacznę zapisywać bilanse. Od jutra zaczynam nowe życie. Trzymajcie kciuki!
I wam też życzę powodzenia w dążeniu do perfekcji! Miłego wieczora, nocy, chudzinki!<3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Cześć, kruszynki!;*
Jak tam u was? Bo u mnie śpiąco..xd Muszę zdecydowanie nauczyć się wcześniej chodzić spać, bo mała ilość snu zdecydowanie mi szkodzi. Do tego dzisiaj miałam nie najlepszy dzień.. przechodząc dzisiaj koło jednego gbura ode mnie ze szkoły usłyszałam niemiłe słowa, które prawdopodobnie były kierowane do mnie. Nie wiem, może się przesłyszałam, ale.. to w sumie wystarczyło, by mnie dobić. Znów czuję się gruba, brzydka.. zresztą nie wiem dlaczego w ogóle myślałam, że jest inaczej.. bo nigdy nie będzie. Niby noszę ubrania w większości w rozmiarze S(choć taki rozmiar w tych czasach i tak jest duży), rzadko które zdarzają się inne, ale nigdy nie czułam się dobrze w swoim ciele, a tego typu komentarze tylko mnie niszczą.. moja matka się rzuca, że niepotrzebnie robię sobie problemy i katuję się ćwiczeniami. Jednak nie wie, czego się nasłuchałam, jak byłam tęższa przez problemy zdrowotne(hormony) i co tak wpłynęło na samoocenę. Ale może to i dobrze.. już nie marudzę, przepraszam. I dziękuję za wsparcie z waszej strony. Jak zawsze niezastąpione.<3

Bilans:
> trochę owsianki na wrzątku z odrobiną mleka
> kanapka z chudą wędliną, serem i ketchupem
> kasza kuskus z warzywami gotowanymi
> dwa pierożki z mięsem i odrobiną sosu czosnkowego własnej roboty
> serek homogenizowany z cynamonem + mała pomarańcza
> kawa czarna, Inka z mlekiem
> zielona herbata
> woda z cytryną i bez

Ćwiczenia:
> Jillian Michaels: no more trouble zones - warm up - 5.5min
> boxer babe cardio workout with tiffany rothe - 11min
> Rebecca- Louise: the 7 best ab exercises - 9.15
> Rebecca- Louise: intermediate killer abs workout - 20min
> ćwiczenia na biust - około 10min
> Feel good stretching routine - 15min
> Burpee fat shread - 18min
> Rebecca-Louise - Yoga Poses For Strength And Balance - 11.30min
Dzisiaj około 1h40min, więc nawet dobrze.



Mam nadzieję, że u was lepiej niż u mnie. Trzymajcie się, chudzinki.<3
  • awatar S i L e N c E: Szmaciarz jebany ;/ strasznie nienawidze takich ludzi, którzy nie zdają sobie sprawy z tego, jak ich słowa mogą wpłynąć na innych, jak bardzo mogą zranić... Ale kochana... Przecież to jakiś przypadkowy, nieznajomy gość i jego zdanie nie może mieć dla Ciebie znaczenia.. Zdanie ludzi nieznajomych jest nieważne! Może ma grubą dziewczynę i chciał się wyżyć ;) Ty jesteś chudziutka, kochana i masz mi się nie przejmować opinią frajerów !! :*
  • awatar skinnysara: Ja rowniez musze zaczac chodzic wczesniej spac :) Moja rada to nie sluchanie opini innych ma temat wygladu. To ty powinnas sie dobrze czuc w swoim ciele i nie wazne czy wazysz 30kg czy 100.
  • awatar schweigen: @motena: oczywiście, że to dla mnie przyjemność, w sumie już styl życia, nawyk; ale moja mama twierdzi inaczej, a jej 'zawsze musi być na wierzchu'.;x
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Cześć, maleństwa!<3
Przepraszam za swoją nieobecność, ale.. nie czułam się najlepiej psychicznie. Od środy próbowałam się ogarnąć. Ale nie wyszło.. bezsenność, zdenerwowanie, a przez to przemęczenie. Musiałam się odizolować od wszystkich i wszystkiego. Teraz jest już lepiej. Oczywiście przez te dni nie zawaliłam ani diety ani treningów, jednak nie wymienię, jak ćwiczyłam ani co jadłam, bo nie pamiętam, zresztą.. poległam w jeszcze jednej sprawie, ale to już kwestia choroby. Jedynie mogę napisać, że wczoraj miałam dzień wolny. Więc po tłumaczeniach czas na konkrety.
BILANS:
> 2 malutkie kromki własnego chleba z masłem
> mała kanapka z chudą wędliną i serem
> trochę ziemniaków z kawałkiem kotleta z pieczarek i trochę buraczków
> jabłko i serek homogenizowany z cynamonem
> zielona/czerwona herbata
> duużo wody z cytryną i bez
> kawa czarna z mlekiem x2

ĆWICZENIA:
> easy warm up cardio workout - fitness blender warm up workout - 5.39min
> Denise Austin: ultimate fat burn workout - 20.45min
> trening na płaski brzuch: Active Woman - 5min
> Natalia Gacka: ćwiczenia ABS dla zaawansowanych - 15.53min
> ćwiczenia na biust - około 10min
> warm me up! stretching routine - 7.56min
> Intermediate Flat Belly Workout - 25min
> Mel B - cardio - 16.32min
> Mel B - abs - 8.54min
> Rebecca-Louise - Yoga Poses For Strength And Balance - 11.30min
Całość około 2h, czyli w sumie jak zawsze.
Ostatnio jak się ważyłam, zauważyłam spadek wagi! Ważę się regularnie co miesiąc, ubyło 1.1kg. Niby na to miałam nie patrzeć, ale.. jednak sukces jest! Choć w sumie wcale mnie to nie cieszy i nie wiem dlaczego.. bo przecież powinno.
A u was jak tam?<3



Miłego wieczora, kochani!;*
  • awatar schweigen: @skinnysara: również co miesiąc mierzę się centymetrem, jednak tym razem korciło mnie sprawdzenie wagi. centymetrów raczej nie ubyło, boję się sprawdzić, bo jeszcze mnie to dobije..
  • awatar Zachwiana Samoświadomość: ćwiczenia masz cudowne;)
  • awatar skinnysara: Mysle, ze dlatego tylko tyle ubylo bo bardzo duzo cwiczysz i wypalilas tluszcz a nim zastapilas miesnie. Pamietaj, ze 1kg tluszczu jest kilka razy wiekszy niz kilogram miesni. Moze zaopatrz sie centymetr i mierz sie co miesiac? :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Cześć, słoneczka!<3
Dzisiejszy dzień rozpoczął się dla mnie fatalnie. Przewidywałam nawet nie dodawanie tutaj żadnego wpisu dzisiaj, dopiero jutro nadrobić. Nie wiem, co mi było, ale emocje wzięły górę. Odkąd tylko wstałam, płakałam bez powodu. Mama chciała, żebym została w domu, ale poszłam do szkoły. Zdążyłam wejść, spotkałam wychowawczynię i po krótkiej rozmowie i ocenie mojego złego stanu wysłała mnie do domu. Nie byłam w stanie zrobić nic. Poszłam spać, pouczyłam się i wieczorem wzięłam się za ćwiczenia. I dobrze zrobiłam, bo się wyżyłam na sobie, pozbyłam tym wszystkich negatywnych emocji i dało radę. Nie chcę was męczyć swoimi problemami, więc przechodzę do konkretów.
BILANS:
> jajecznica z dwóch małych jajek ze szczypiorkiem, kawałeczkiem papryki i pomidora + mała kromka własnego chleba z masłem
> banan + serek homogenizowany
> małe gotowane udko z odrobiną musztardy
> trochę zupy pomidorowej z makaronem
> trochę kleiku ryżowego z łyżeczką miodu
> duużo wody z cytryną i bez
> zielona herbata
> kawa Inka magnezowa/ czarna/ czarna z mlekiem
> trochę soku multiwitamina

ĆWICZENIA:
> total body intermediate interval workout with Dumbbells - 30min
> Mel B - cardio - 16min
> Mel B - abs - 9min
> Rebecca Louise - Killer intermediate cardio workout - 19min
> Burpee fat shread - 17min
> Mel B - brzuch - 11min
> Rebecca-Louise - Yoga Poses For Strength And Balance - 11.30min
Wyszło około 1h54min, czyli w sumie dobrze.



Jeszcze raz, nie tylko w komentarzu w ramach odpowiedzi, chciałabym z całego serduszka PODZIĘKOWAĆ wam wszystkim za życzenia urodzinowe oraz za wsparcie, które mi ofiarujecie. To naprawdę wiele dla mnie znaczy, jesteście kochane.♥
  • awatar ambition: Piękne ćwiczenia. Musisz mieć dobrą kondycję przez to cardio. A złe dni zdarzają się każdemu ;*
  • awatar Orchiideea: Każdy z nas ma gorsze dni, coś o tym wiem bo ostatnio w moim zyciu same nieszczescia, ale mam nadzieje ze juz zla passa zakonczona i Tobie też zyczę zeby było lepiej niż 3 dni temu :-)
  • awatar Dążę do perfekcji....: CUdownie :* Motywujący wpis :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (13) ›
 

 
Witajcie, kochani!
Dzisiaj raczej nie będzie czego chwalić, gdy przeczytacie, bo miałam nieco luźniejszy dzień z powodu święta. Mojego święta. Jak to brat 'pięknie' mnie podsumował - zmiana kodu, dwójka z przodu. Z jednej strony bawi, z drugiej dobija. Kiedy tyle przeleciało? Czuję się staro, haha.
Zastanawiam się czy nie będę musiała na jakiś czas odpuścić części ćwiczeń, co bardzo mi się nie podoba. Powód? Uderzyłam się tak mocno w łokieć(przy moich zdolnościach to na porządku dziennym), że nie za bardzo mogę ręką ruszyć. Jeśli do jutra nie przejdzie, będę bardzo niezadowolona.
Bilans:
> trochę płatków owsianych z jogurtem naturalnym + banan
> trzy małe kanapki z chudą wędliną, serem, ketchupem
> miseczka rosołu z makaronem
> serek homogenizowany
> trochę kleiku ryżowego + 2 łyżeczki dżemu
> kawałek gotowanego mięsa z indyka z odrobiną musztardy
> woda z cytryną i bez
> zielona herbata
> kawa Inka
> pół szklanki soku multiwitamina

Ćwiczenia:
> Jillian Michaels: six-pack abs workout 1 - 35min
> Rebecca-Louise: intermediate flat belly workout - 24min
> Mel B - cardio - 16min
> Rebecca-Louise - Killer Intermediate Cardio Workout - 19min
> Rebecca-Louise - Yoga Poses For Strength And Balance - 12min
Czyli około 1.50h ćwiczeń. Z tym dobrze, bilans gorszy. Czuję się źle z tym, ile zjadłam; jakoś mi tak dużo.. no ale cóż, jutro musi być lepiej. I będzie! Inaczej nie przewiduję.



Ostatnie zdjęcie jest dla mnie wyjątkowo motywujące z pewnych przyczyn. Zawsze, gdy nie mogę, gdy mi się nie chce, gdy mam chandrę, powtarzam sobie te słowa - 'Nieważne, że nie ma dla kogo. Ważne, żeby opadły im kopary.' I opadną, kiedy dojdę do swojego celu. Mam nadzieję, że będzie żałował, kiedy zdecydował się ze mnie zrezygnować.
Już kończę marudzić, słoneczka. Wiem, że nielicznym chce się to w ogóle czytać. Trzymajcie się!<3
  • awatar schweigen: @shadow of destiny.: na chwilę obecną powiedziałabym, że nie wiem, ale jestem pewna, że gdyby nastała taka sytuacja, bez zawahania zgodziłabym się na wszystko, mimo wewnętrznych obaw. bo, chcąc nie chcąc, wciąż w jakiś sposób jest dla mnie ważny. PS. WSZYSTKIM bardzo dziękuję za życzenia i wsparcie z waszej strony. jesteście NIEZASTĄPIONE!♥
  • awatar fitme: W takim razie wszystkiego najlepszego! Wiesz, ja też kiedyś się z kimś rozstałam i chciałam właśnie jak się spotkamy, żeby mu było głupio. I kiedyś było, a teraz wiem, że jak sama się dobrze ze sobą czujesz, to możesz podbijać cały świat. I tego w ramach życzeń urodzinowych Ci życzę!
  • awatar Fit and healthily for you ;): Czytamy, czytamy! ;) Bilans według mnie jest bardzo dobry ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Cześć, kruszynki!<3
Chyba teraz każdy kolejny post będę zaczynać od podziękowań! Wasze komentarze, miłe słowa dają mi taką moc, że gdybym mogła, to ćwiczyłabym i ćwiczyła, bo zmęczenie w ogóle się nie pojawia, a ćwiczenia jakieś takie prostsze. I coś czuję, że to dzięki wam! Więc DZIĘKUJĘ!<3
A teraz czas na was: pochwalcie mi się tutaj pięknie swoimi dzisiejszymi osiągnięciami!;-D ;*
A teraz czas na BILANS:
> trochę owsianki na wrzątku z połową szklanki mleka
> banan + przylepka chleba
> bułka wieloziarnista z chudą wędliną i serem
> kasza gryczana z sosem i ogórek kiszony
> serek wiejski lekki z pomidorem i pieprzem
> zielona herbata
> duużo wody z cytryną i bez
> kawa Inka/ czarna z mlekiem

ĆWICZENIA:
> Rebecca-Louise - Total Body Workout #4 - 34min
> Rebecca-Louise - XHIT - Ab Workout: Walk The Plank - 7min
> Rebecca-Louise - Chest and Back Workout - 12min
> Tiffany Rothe - Beautiful Booty Workout - 11min
> Mel B - cardio - 16min
> Rebecca-Louise - Killer Intermediate Cardio Workout - 19min
> Mel B - abs - 9min
> Rebecca-Louise - Yoga Poses For Strength And Balance
W sumie około dwóch godzin, co bardzo mnie cieszy. Jestem już tak nakręcona, że nie mogę przestać. Głupio zabrzmi, ale.. ćpam sport i jestem z tego dumna! Haha.;-D



Miłego wieczora i dnia następnego!<3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (11) ›
 

 
Cześć, kochani!;*
Dziękuję wam za rady, wasze zdanie co do wcześniejszego wpisu. Mimo, iż w sumie można je podzielić na kilka grup, to i tak wyciągnęłam dla siebie odpowiednie wnioski.;-)
Nie wiem, jak wy, ale poniedziałek to dla mnie najgorszy dzień tygodnia. I to nie dlatego, że to poniedziałek, że tak już po prostu musi być, ale od nadmiaru najgorszych i najcięższych zajęć. Najchętniej przesypiałabym każdy poniedziałek roku..
Koniec marudzenia, czas na konkrety.;->
Bilans:
> kanapka z chudą wędliną
> dwa serki homogenizowane
> trochę kaszy z sosem, kawałeczek mięsa i ogórek kiszony
> serek wiejski z pieprzem
> kawa Inka magnezowa/ czarna z mlekiem
> duużo wody z cytryną i samej
> zielona herbata

Ćwiczenia:
> Jillian Michaels 30 day shred 1 - 30min
> BodyRock Bootcamp 1 - 30min
> Mel B - cardio - 16min
> Mel B abs - 9min
> Yoga Poses For Strength And Balance - 11min
W sumie 1h36min, czyli jest dobrze, ale będzie lepiej, a bynajmniej taką mam nadzieję.;->



Trzymajcie się i walczcie, słoneczka!<3
  • awatar schweigen: @Zachwiana Samoświadomość: naprawdę? a mogę wiedzieć pod jaką nazwą? może będę kojarzyć.;* i miło czytać takie słowa z Twojej strony, naprawdę.;-)
  • awatar schweigen: @healthy-smart-effectively: cieszę się, że mogę być dla kogoś motywująca, bardzo mnie to cieszy. i wierzę, że i Tobie z czasem uda się ćwiczyć tyle, abyś była z siebie zadowolona.;*
  • awatar schweigen: @TO FAT!: a tak mnie jakoś wzięło.. znudziła mi się monotonność(serek wiejski+pomidor), a że lubię pieprz, to dodałam go do serka i w sumie bardzo dobry.;-D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Cześć wam!;*
Jak mija niedziela? Bo mnie nawet dobrze, choć znów walczę z osłabieniem.;x Pogoda za oknem się na mnie chyba uparła i koniecznie chce, żebym była chora. Ale ja się nie daję!
Mówią, że jeśli regularnie ćwiczysz cały tydzień, to jeden dzień powinno się odpuścić: na regenerację organizmu. Mnie jakoś to nie przekonuje. Wolę codziennie, bez dnia przerwy. A jednego dnia po prostu lżej lub krócej niż zwykle. A wy co o tym myślicie?

bilans:
> dwie małe kromki pieczonego przeze mnie chleba żytniego: jedna z chudą wędliną, druga z białym serem twarogowym i dżemem(z duużą ilością, bo za mną chodził już od X czasu.. wrr)
> odrobina ziemniaków z sosem, kawałkiem mięsa i mizerią
> serek wiejski z pomidorem
> kawa Inka magnezowa/ czarna z odrobiną mleka
> zielona herbata
> duużo wody

ćwiczenia:
> Mel B - rozgrzewka i cardio - 22min
> Burpee fat shread - 17min

Ćwiczeń niewiele, bo dzisiaj mój 'dzień regeneracyjny', co nie zmienia faktu, że dają wycisk. I o to mi chodziło. Jeść też już raczej nie zamierzam, dlatego wpis wcześniej. A jeśli coś się zdarzy, to dodam do jutrzejszego wpisu.

  • awatar misery.: Ja myślę, że przydałby by się dzień odpoczynku. Ale skoro i tak jesteś przestawiona to rób tak jak teraz, ćwicz przez jeden dzień lżej :)
  • awatar Walka o wysportowane Ciałko. ♥: Ładnie.
  • awatar Lady Green: Dzień regeneracji jest bardzo wskazany :) Ja już tak mocno przyzwyczaiłam się do ćwiczeń, że kiedy nadchodzi ten dzień to czuję się strasznie "dziko" nic nie robiąc :) Lecz jeśli już chcesz coś lżejszego to zrób streching i może jakieś ćwiczenia wzmacniające? Ja na przykład wzięłam się za kręgosłup :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Dzisiaj humor już nie taki dobry, jak poprzednim razem, więc nie będę nic tu wypisywać, jedynie bilans, z którego jestem niezadowolona i ćwiczenia, z których też jestem niezadowolona. Niestety na więcej nie było czasu, a szkoda.
bilans:
> mała bułka z mąki razowej z pestkami dyni z chudą wędliną, serem, papryką i pomidorem
> dwie małe kanapki z chudą wędliną
> jabłko
> odrobina warzyw gotowanych
> serek homogenizowany z cynamonem
> szklanka soku z czarnej porzeczki
> kawa Inka magnezowa/ czarna z odrobiną mleka
> duużo wody z cytryną i bez
> 2 zielone herbaty

ćwiczenia:
> cardio workout with Tiffany Rothe - 10min
> Rebecca-Louise Full Body Workout - 30min
> trening na seksowne uda i pośladki dla zaawansowanych z Natalią Gacką - 20min



Jest mi zdecydowanie za mało ćwiczeń, ale może jeszcze coś mi się uda zrobić. Chociaż jak patrzę na to, ile mam nauki, to szczerze wątpię.;x
Trzymajcie się!;*
  • awatar ♥.konie.♥: niestety nie znałam twojego bloga do tej pory pomożesz jak widzisz mój blog nosi nazwę 'konie" biorę udział w konkurie o derkę dla konia (derka ja ky to powiedziec ochronny płaszcz na całe ciało konia) zdjęcie z największą ilością like wygra tą wspaniałą nagrodę chciała bym ją wygrać dla potrzebujących koni jeśli masz fb proszę zagłosuj oto link : bardzo proszę o like www.facebook.com/(…)662219153904329… z góry dziękuje
  • awatar misery.: Ćwiczyłaś godzinę, więc to i tak dobrze! Ja mam teraz ferie, nie chce myśleć co bdz jak się skończą ;x Każdy ma gorszy dzień, nie przejmuj się po prostu i będzie lepiej ;D
  • awatar Nosf3r4tu†: Poszło Ci wczoraj bardzo dobrze, godzina ćwiczeń to i tak sporo. Bilans też ładny, nie ma być z czego niezadowoloną.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Cześć, kochani!;*
Na początku chciałam wam podziękować za komentarze pod wpisami. Nawet nie wiecie, jaką radość i ogromną dawkę motywacji mi one dają. Jesteście NIEZASTĄPIENI!<3
A teraz powracam do mojego marudzenia..;-> Znów rozpiera mnie energia i nie wiem czy nie pójdę gdzieś tego wykorzystać, bo dobry humor ani chęć do pracy nad sobą nie opuszczają.;-D Choć dzień był ciężki i nie znalazłam ani chwili odpoczynku. Jeszcze dzisiejsza miła niespodzianka - przedwczesny prezent od koleżanki, z którą kiedyś byłyśmy jak siostry. Teraz też się dobrze dogadujemy, ale nie tak samo, więc zdziwiło mnie to trochę. Oczywiście pozytywnie. Nie spodziewałam się nawet, że będzie pamiętać, a tu takie coś..;-)

Bilans:
> trochę owsianki na wrzątku z odrobiną mleka
> 2 małe jabłka
> małą bułka z mąki razowej z pestkami dyni, serem białym twarogowym, odrobiną dżemu porzeczkowego i miodu
> odrobina zupy ogórkowej
> serek wiejski lekki z połową pomidora
> serek homogenizowany z cynamonem
> Inka magnezowa
> duużo wody z cytryną i bez
> odrobina soku z czarnej porzeczki
> zielona herbata

ćwiczenia:
> Jillian Michaels: No more trouble zones - 50min
> Rebecca-Louise - ab workout - 10min
rano:
> Plank 1.30min
> 20 przysiadów
> po 20 wykopów nóg do tyłu z uniesieniem nogi w górę
+ spacer 3.5km
  • awatar ▲INDYWIDUALIST ▼: Tak robisz to tylko i wyłącznie dla siebie i tego się trzymaj.Wiele jeszcze przed tobą.Pamiętaj co chcesz osiągnąć i dąż do tego, później jak już wejdzie ci to w krew, trzymaj się tego i nigdy nie rezygnuj.Musisz to pokochać po prostu musi się to stać częścią twojego życia. DO ROBOTY! <3 oDPOWIEDZ NA TWÓJ KOM. http://individualist.pinger.pl/m/23118472 ;)
  • awatar Moja zamknięta rzeczywistość: Oby tak dalej. :)
  • awatar Maruki: Eleganko ;) i tyle ćwiczeń :3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Cześć, piękne!:*
Nawet nie wiecie jak się cieszę, że jutro już piątek.. korci mnie już od dłuższego czasu, żeby iść pobiegać. Całe zeszłe wakacje przebiegałam i w sumie bardzo to lubię, ale z powodów zdrowotnych musiałam na okres zimowy zrezygnować. Planuję iść w sobotę, oby była odpowiednia pogoda!;->
A u was jak tam? Pochwalcie się..;)

Bilans:
> jajecznica z dwóch małych jajek, odrobiną papryki, szczypiorkiem + średnia kromka chleba razowego z masłem + przylepka chleba(uwielbiam!<3)
> jabłko
> kanapka z chudą wędliną, serem i papryką
> niewielki talerz fasolki po bretońsku - ja fasolę, pies resztę..;-D
> serek wiejski z połową pomidora
> Inka magnezowa z mlekiem
> kawa czarna z odrobiną mleka
> duużo wody samej i z cytryną
> zielona herbata

ćwiczenia:
> Yoga buns workout - 30min
> Boot camp workout - 15min
> Burpee fat shread - 17min
poranne ćwiczenia, trochę mniej niż zwykle:
> 100 pajacyków
> 100 podskoków z nogi na nogę - nogi w bok - 50 na stronę
> po 20 wykopów nóg do tyłu z uniesieniem nogi w górę
> 20 przysiadów
+ spacer 3.5km

Kolejny dzień uważam za zaliczony w miarę dobrze. A co wy o tym sądzicie?
A wracając do poprzedniego postu.. w komentarzach od was wyczytałam, że uważacie, iż jem za mało w porównaniu do ćwiczeń. Też się nad tym zastanawiałam i posłuchałam was. Dzisiaj próbowałam zjeść więcej niż zwykle.. i wiecie co? Nie dałam rady. Zjadłam nieco większe śniadanie(dołożyłam chleb z masłem), a gdy miałam jeść kanapkę w szkole.. cóż, wcisnęłam ją, ale było mi cholernie niedobrze.;x Do tej pory po małym obiedzie i serku wiejskim z pomidorem po ćwiczeniach czuję się przejedzona.. może powoli mój organizm sam zacznie się domagać więcej jedzenia, ale jeszcze nie teraz.

Mam nadzieję, że was nie zanudzam! Miłego wieczora, maleństwa!<3
  • awatar healthy-smart-effectively: ja też planuję zacząć biegać :) pięknie Ci poszło <3 jesteś moją motywacją!!
  • awatar FATTY.: wwowo cudownie! :)
  • awatar make it healthy: super Ci idzie! naprawde! chyle czola za ta ogromna liczbe cwiczen! no a co do jedzenia to racja, malutko w sumie jesz... ps. tez kocham te "dupki" od chleba! ♥.♥ a jak chleb jest cieply i one tak chrupia...mmmmniam!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›
 

 
I jak tam u was, słoneczka?;->
U mnie dziś bardzo dobrze. Ból głowy minął, klatka piersiowa boli nieco mniej, więc jest plus. Dzięki temu byłam dzisiaj w stanie spokojnie wykonać ćwiczenia i zapewne gdybym miała więcej czasu, zrobiłabym więcej. Jakoś tak dzisiaj energia mnie rozpiera.. oby tak było każdego kolejnego dnia, ach!:D
Bilans:
> kanapka z serem, pomidorem, papryką i pieprzem
> gotowany ziemniak z koperkiem, dwa paluszki rybne, surówka z kiszonej kapusty, marchewki i odrobiny śmietany
> serek wiejski z pomidorem
> Inka magnezowa
> Inka magnezowa z mlekiem
> zielona herbata
> duuużo wody z cytryną i bez

ćwiczenia:
> banish fat boost metabolism complete workout - 55min
> Total Arm Workout - 10min
> Tabata workout-burn fat - 4min
+ poranne ćwiczenia:
> 100 pajacyków
> 100 podskoków z nogi na nogę - nogi w bok - 50 na stronę
> po 20 wykopów nóg do tyłu z uniesieniem nogi w górę
> 15 dźwigań ciężaru ciała na rękach
> plank na jedną rękę - po 20 'brzuszków', 'skłonów' ku podłodze, bo inaczej nie wiem jak to określić, na stronę
> 20 przysiadów
+ spacer 3.5km
Jedyne, co mi przeszkadza w bilansie, to paluszki rybne.. wiem, że są małe, ale.. smażone. Niby odrobina tłuszczu w diecie nie przeszkodzi, ale mnie tłuszcz przeraża.;x Staram się nie jeść nic smażonego, a dzisiaj wyszło inaczej.. no ale mam nadzieję, że podczas ćwiczeń spaliłam!
Tak by się chciało wyglądać, oj.. moje marzenie tych partii ciała.oO <3

Koniec marudzenia! Dobrej nocy, kruszynki.;-*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (10) ›
 

 
Cześć, kochane!:*
Jak tam u was? Bo u mnie niezbyt. Silny ból głowy nie pozwala mi nawet swobodnie myśleć. Czuję się jakby mi ktoś głowę przewiercał, a leki przeciwbólowe nie działają.. no świetnie.;x Dopiero drugi dzień, a już czuję, że zawaliłam.;c Niby poranne ćwiczenia wykonałam:
> 100 pajacyków
> 100 podskoków z nogi na nogę - nogi w bok - 50 na stronę
> po 20 wykopów nóg do przodu
> 20 dźwigań ciężaru ciała na rękach
> plank na jedną rękę - po 20 'brzuszków', 'skłonów' ku podłodze, bo inaczej nie wiem jak to określić, na stronę
> 20 przysiadów
i po szkole jeszcze pół godziny, spacer też był, ale.. jakoś tak mało. Zdecydowanie za mało.
Jeśli jeszcze dziś poczuję się lepiej, to na pewno to nadrobię.. bo kurde, inaczej nie mogę. Wyrzuty sumienia mnie zjedzą.;x
Co do bilansu.. nie najgorzej. Zresztą same zobaczcie:
> płatki owsiane na wrzątku
> jabłko
> kanapka z białym serem twarogowym, dżemem niskosłodzonym zamiast masła, odrobiną miodu i cynamonem
> fasolka bo bretońsku - w sumie wyjadłam samą fasolkę, kiełbasy większość zostawiłam, ruszyłam może trzy plasterki. Sumienie zabroniło mi ruszyć więcej. I bardzo dobrze. Pies skorzystał.
> serek homogenizowany z cynamonem
> Inka magnezowa z mlekiem
> duużo wody z cytryną, samej
> zielona herbata x2

Tak, wiem, jest źle.. a najbardziej drażni mnie to, że cholernie chce mi się słodkiego.. Zdecydowałam, że od poniedziałku nic nie ruszę. Zaledwie wtorek, a mnie już ciągnie. Rodzina do tego wcale mi nie pomaga, tylko jeszcze podstawia słodycze.. wrr.
No ale koniec marudzenia.. trzymajcie się, chudzinki!<3
  • awatar Porcelanowa 99: świetny bilans i dużo ćwiczysz zazdroszczę :)
  • awatar Stara nowa ja !: Rodzina albo pomaga albo wręcz przeciwnie, jak ma się wsparcie to jest świetnie. Gorzej jak cie wspierają ale tak sarkastycznie podtykaja słodycze i mówi no zjedz hihihih Powodzenia :*
  • awatar S i L e N c E: Moim zdaniem jest bardzo ładnie i zdrowo :) a co do słodyczy, to cię rozumiem, bo u mnie jest tak samo ;// no ale trzymamy się dzielnie i walczymy :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Witajcie, kruszynki!<3
Dzisiejszy dzień miał być lepszy, a wyszło, jak wyszło.. Oczywiście co do ćwiczeń nie mam zastrzeżeń, bo wykonałam wszystko, co miałam zamiar. Z dietą też dobrze. Ale.. ze zdrowiem już nie najlepiej. Chyba coś mnie bierze..;x Od rana bolała mnie klatka piersiowa. Teraz bardziej i pojawił się kaszel. Wręcz cudownie..;c Mam nadzieję, że przez to nie zawalę.
Pierwszy dzień bez słodyczy.. cóż, nie spodziewałam się, że wyjdzie, bo ostatnio miałam problem z odmówieniem sobie, a tu miłe zaskoczenie.;>
Więcej pozytywów, niż negatywów, ale.. choroba mi teraz nie na rękę, bo przez nią zapewne zawalę z ćwiczeniami. Ale dość marudzenia.. czas na konkrety.

Bilans:
> odrobina płatków owsianych na wrzątku ze 100ml mleka
> średnie jabłko
> mała kanapka (z pieczonego przeze mnie chleba - dobrze jest wiedzieć, co się je, a nie te wszystkie przetworzone kupne..) z plasterkiem chudej wędliny, pomidorem, odrobiną ketchupu zamiast masła i odrobiną pieprzu)
> warzywa z łyżką zapiekanki ziemniaczanej
> jogurt naturalny
> kawa z mlekiem
> duużo wody - z cytryną i samej
> zielona herbata

ćwiczenia:
> Intermediate full body workout - 30min
> Burpee fat shread - 17min
> Booty shaking towel workout - 10min
> trening ud i pośladków - ActiveWoman - 5min
od razu po wstaniu dodatkowo doliczam:
> 100 pajacyków
> 100 podskoków z nogi na nogę - nogi w bok - 50 na stronę
> po 20 wykopów nóg do przodu
> 20 dźwigań ciężaru ciała na rękach
> plank na jedną rękę - po 20 'brzuszków', 'skłonów' ku podłodze, bo inaczej nie wiem jak to określić, na stronę
> 20 przysiadów
+ spacer 3,5km



Chyba jak na pierwszy zapisywany dzień nie jest źle. A wy co o tym sądzicie? Co prawda korciło mnie, żeby część zjedzonych produktów po prostu zwymiotować.. ale dałam radę! Mam nadzieję, że te myśli wreszcie znikną.. miałam przestać marudzić, a ciągle to robię. Koniec!
A u was jak dzień, ćwiczenia i dieta? Pochwalcie się!:*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Powracam po baardzo długiej przerwie. Musiałam uporać się ze swoimi chorymi myślami. Musiałam wrócić do pełni zdrowia. Czas zacząć od nowa. Zauważyłam, że łatwiej było mi trzymać się ustalonych 'reguł', gdy to wszystko zapisywałam tutaj i potem czytałam wasze komentarze. Spróbuję od nowa, z rozsądkiem, który wtedy gdzieś uciekł. Od jutra będę zamieszczać bilanse i ćwiczenia, które wykonam. Mam nadzieję, że tym razem wyjdzie. Trzymajcie kciuki!;)
  • awatar skinnysara: Mi rowniez z pingerem bylo zawsze jakos latwiej niz wszystko robic na wlasna reke. Powodzenia w diecie! :)
  • awatar S i L e N c E: Powodzenia :)
  • awatar agi_style: Fakt faktem, że pinger jest motywujący. Można kilka rzeczy podpatrzeć, dowiedzieć się od kogoś nowych rzeczy... A przede wszystkim wsyd byłoby tu pisać o zmarnowanym dniu :) Tak więc do dzięła!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Wybaczcie, że tak rzadko tu zaglądam. Jeszcze niedawno zaliczenia, teraz pełno obowiązków.. a od przyszłego tygodnia do pracy. Staram się ćwiczyć dużo i codziennie, do tego trzymać się diety i powiem wam, że nawet mi to wychodzi.;-) Niby nie wypisuje tutaj, co jem, ale wszystko zapisuje albo w notesie do tego przeznaczonym albo w pliku na laptopie.
Zanim stąd zniknęłam, miałam załamanie. Nie tylko nie potrafiłam odgonić się od jedzenia(co zresztą pewnie zauważyłyście po bilansach), ale i po części nerwowe, psychiczne. Nie było ze mną najlepiej. No ale było minęło.

bilans:
> pół bułki grahamki: jedna połówka połówki z połową małego serka wiejskiego i dżemem mojej mamy(bez grama cukru), zaś druga połówka połówki z plasterkiem chudej wędliny, kawałeczkiem sera i warzywami
> mały banan
> jabłko
> pół jogurtu naturalnego o niskiej zawartości tłuszczu
> dwie łyżki stołowe kaszy gryczanej z odrobiną sosu pomidorowego
> trochę warzyw na patelnię (zjadłam kilka kawałków marchewki i kawałek brokuła, więcej mi wejść do żołądka nie chce.. może ktoś za mnie dokończy?;-D)
> duużo wody z cytryną
> dwie zielone herbaty
> jedna czerwona herbata

ćwiczenia:
> 30min biegu
> Mel B rozgrzewka
> Mel B nogi
> Mel B pośladki
> 30min jazdy na rowerku treningowym
Przewiduję jeszcze ćwiczenia na boczki i talię, ale co z tego wyjdzie, to nie wiem.;-)
Gdyby było więcej czasu, pewnie znalazłoby się i więcej ćwiczeń. Od rana jestem na nogach i do tej pory siedziałam może z pół godziny.oO Więc w sumie mogę jeszcze do ćwiczeń doliczyć duużo chodzenia.
Miałam jeszcze dzisiaj zrobić abs i brzuszki z Mel, ale mam takie zakwasy po dwóch wcześniejszych dniach, bo nie szczędziłam się ani trochę, że jak próbowałam się podnieść, to czułam się, jakby mi wszystko rozrywało od środka.oO Dlatego odpuściłam.

Mam nadzieję, że mi wybaczycie moją nieobecność.. i że jeszcze o mnie nie zapomniałyście.;-> Tymczasem ja chętnie poczytam o waszych osiągnięciach przez ten czas.. więc jak wam idzie? Chwalić mi się tu pięknie!;-D <3
  • awatar undead mind: widze,ze mamy podobna sytuacje obecnie. Tez waze ok 54-55 kg i daze do tej wagi co Ty. Nie zle Ci idzie,oby tak dalej :* <3
  • awatar Kruchość: Na pewno każdy z Was spisał kiedykolwiek cytat, który niezwykle przypadł mu do gustu - słowa potrafią wyrazić nasze emocje, mysli i uczucia niekiedy nawet lepiej, od gestów. Stąd właśnie ta strona, na której znajdziecie coś niesamowitego, co okryte jest szczególnym wyznacznikiem człowieka. https://www.facebook.com/pages/Dwa-szepty-w-ciemno%C5%9Bci-symbolem-nico%C5%9Bci/753594831325963
  • awatar Rozczarowana .. ;c: super blog jak i blogerka .. piękne zdjęcie, ja chcę takie ciało .. ;O
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
witajcie, maleństwa!<3
Ostatnio coś rzadko tu zaglądam. Nie mogę się na nowo przyzwyczaić do systematycznego dodawania wpisów.. do tego ciągle mam coś na głowie. Przepraszam, że was zaniedbuję.. siebie również.
Dzisiaj mama uznała, że jem za mało i wpędzę się przez to w chorobę.. moja wina, że nie mogę nic więcej w siebie wcisnąć? Nie potrzebuję dużo jeść, by najeść się konkretnie, a moja mama tego nie rozumie. Choć ja i tak uważam, że nieraz za dużo, jednak dzisiaj wyjątkowo, mimo ciasta, nie miałam wyrzutów sumienia. A to dziwne! Żałuję jedynie tego, że nie ćwiczyłam dzisiaj, ani wczoraj.. zakończenie roku zbliża się wielkimi krokami, więc uda się wszystko nadrobić. Oby praca(jak dobrze pójdzie) mi w tym nie przeszkodziła. Do tego planuję od początku lipca zacząć biegać, więc.. trzymajcie za mnie kciuki!;->

bilans:
> pół bułki grahamki z chudą wędliną i warzywami
> kawałek sernika na zimno z truskawkami
> odrobina ugotowanych młodych ziemniaków, kawałek gotowanego filetu z indyka, miseczka plasterków świeżego ogórka z odrobiną jogurtu naturalnego i soli
> 150g budyniu malinowego
> 2 małe kromki chleba z białym serkiem
> duużo wody
> kawa
> 2 zielone herbaty, 1 czerwona

Może mi się tylko wydaje, że za dużo, a może faktycznie tak jest.. chociaż nie, na pewno za dużo, ale dzisiaj naprawdę mi to nie przeszkadza. Aż sama się sobie dziwię. Jednak na pewno będzie lepiej jutro, bo muszę sobie odpuścić słodkości. W końcu co za dużo to nie zdrowo.
Trzymajcie się!<3
  • awatar Idealizm.: Piękny Bilans ja Jem mnie ale to mniejsza z Tym 3maj się :)
  • awatar road to nowhere: Będę trzymać kciuki:) powodzenia! no i bardzo ładny ten bilans, oby tak dalej. Trzymaj się! *;
  • awatar One heart.: Oby Ci wypaliły plany z bieganiem. Bieganie jest najelpsze na świecie <3 Biękny bilans ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
cześć, kruszynki!<3
Dzisiaj mogę uznać swój dzień za w miarę dobry, pomimo spieczonego od słońca lewego ramienia(jakby nie mogły oba się równo opalić, albo najlepiej w ogóle; lubię być blada).;c
Poszłam sobie na spacer, choć nie do końca mogę to tak nazwać, bo tempo miałam szybkie. Dzisiaj przeszłam 25km w sumie. A wyszło tak dlatego, że namówiłam koleżankę na pójście do niej na pieszo. Odprowadziłam ją, a w drugą stronę większość przeszłam sama. Pod koniec nie było za ciekawie, co prawda, bo ledwo doszłam do domu i kręciło mi się trochę w głowie. Ale dałam radę! I jestem z siebie dumna, a to baardzo dziwnie.

bilans:
> kawałeczek ciasta cytrynowego, które chodziło za mną od miesiąca
> dwie małe kanapki z serkiem białym z pieprzem
> średnie jabłko
> cienki plaster arbuza
Prawdopodobnie zjem jeszcze odrobinę zupy jarzynowej, ale wolałabym sobie już odpuścić jedzenie. Wystarczy na dzisiaj. Moje starania przynajmniej nie poszłyby na marne.

A wiecie, co mnie najbardziej bawi? Tak mnie jakoś radość rozpiera, że mimo zmęczenia i strasznego bólu nóg, pęcherzy, które się pojawiły, mam ochotę tańczyć. I śpiewać.;-D
  • awatar One heart.: haha, wiem co czujesz! Też lubię być blada, bo mi się to bardzo podoba, a jak mnie leciutko słońce złapie, to mnie to niesamowicie denerwuje! :D Na szczęście moja cera nie lubi się ze słońcem i nie mogę się opalić, ale coś tam zawsze niestety złapie :c
  • awatar Grubasek .: Świetny bilans. Oby tak dalej. :)
  • awatar shadow of destiny.: ładnie Ci poszło :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (9) ›